top
logo


Strona główna Ale dlaczego nie w tym roku?
Ale dlaczego nie w tym roku? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wiktor Rozmus   
środa, 29 czerwca 2011 22:46

Są pierwsi zdobywcy, są również pierwsze relacje dokumentujące tegoroczne wejście na Elbrus. Niestety, nie są to relacje w języku polskim, ale w kilku zdaniach opisu można rozpoznać długą drogę i trudy zdobywania zamkniętej góry, od trudno dostępnej, północnej strony. Główna trudność to nie sama prosta droga, ale zupełnie zapomniany szlak, prowadzący poza cywilizacją i wszelkim zaopatrzeniem. Co bardziej uparte biura trekkingowe organizują już nieoficjalne wyprawy, na teoretycznie nadal niedostępną północną stronę Elbrusa. Czy warto tak na siłę, koniecznie w tym roku zdobywać najwyższy szczyt Rosji?

 

 

Z naszego puntu widzenia nie warto, góra poczeka. Elbrus jest mało interesującą, zaśmieconą górą i wprowadzoną na listę korony Ziemi w zasadzie tylko przez popularność i upartość jednego człowieka (patrz artykuł: Reprezentant Europy). Człowiek ten najpierw pochopnie ocenił: to Europa, a później ją odwiedził. Jestem pewien, że po powrocie zmienił zdanie, ale raz wypowiedziane słowa pozostają.

 

Nie chodzi nam już tylko o faktyczne granice geograficzne, ale niepoważność całej sytuacji. Czy to jest Europa? Na Kaukazie biją się i bili, chyba odkąd Rosja utworzyła tam namiestnictwo Kaukaskie w 1785r. Znając Rosjan i ich politykę w stosunku do terrorystów, to się szybko nie zmieni. Regionalna, górska turystyka przez cały czas się nasila i przynosi nie tylko pieniądze lokalnym przedsiębiorcom (Ci żyją wyłącznie z turystyki), ale również budżetowi, nie tyle całej federacji Rosyjskiej (mały procent), co republice Kabardzko-Bałkarskiej (znaczny udział).

Wystarczy sobie wyobrazić co by się działo, gdyby nagle zamknięto część naszego Zakopanego i wszystkie szlaki na Giewont, Wierchy, Rysy czy choćby doliny do schronisk, którymi chodzi najwięcej turystów. Jak długo mieszkańcy Podhala żyliby z takim zakazem? Ja myślę, że bardzo szybko, ktoś z jakiegoś urzędu zostałby wywieziony "na taczkach" i sytuacja wróciłaby do normalnego stanu. Niestety na temat słów: Rosja i demokracja, można by filozofować tak samo długo, jak nad słowami: Rosja i Europa. Niby się zgadza ale jednak...

 

Jest koniec czerwca. Za 4 dni miała się rozpocząć nasza tegoroczna droga na Elbrus. Niektóre źródła prognozowały, że szczyt od lipca będzie oficjalnie otwarty. Czy będzie? Dowiemy się już pojutrze, ale według naszej oceny obecny stan się szybko nie zmieni. To nie pierwszy fałszywy alarm. Wyprawa początkowo miała być przełożona na wrzesień. Czas szybko biegnie, czy do września szlaki zostaną otwarte? Nie jesteśmy pewni. Jeśli tak, na pewno będzie to tutaj opublikowane. Tymczasem wyprawę w Kaukaz przełożyliśmy na przyszły rok i jednocześnie planujemy ostatnie stadium alternatywy dla Elbrusa na ten rok. Co to takiego? Już niedługo ukaże się na stronie.

 

Wsparcie strony

Podoba Ci się strona? Doceniasz nasz wkład? Tutaj możesz postawić nam piwo i wesprzeć jej dalszy rozwój oraz utrzymanie. Akceptujemy wszystkie karty płatnicze :)

Amount: 

Twój koszyk

 x 
Twój koszyk jest pusty

bottom
top

©


bottom

Valid XHTML and CSS.