top
logo


Strona główna Dlaczego się nie udało
Dlaczego się nie udało PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wiktor Rozmus   
czwartek, 12 lipca 2012 17:20

Kilka słów od kierownika wyprawy...

 

 


Człowiek chodząc po górach z czasem nabiera do nich pewności i być może trochę zaczyna je lekceważyć, szczególnie gdy wydają się być proste. Pomimo, że byliśmy świetnie wyposażeni i przygotowani technicznie chyba na każdą ewentualność to osobiście zignorowałem tak znaczący czynnik jak wysokość. Myśląc, że na 5550m n.p.m. się udało i w zasadzie nigdy nie miałem żadnych widocznych problemów z wysokością byłem pewien, że podobnie uda się z 5642m. n.p.m.

Nie jestem pewien czy w ogóle możliwe jest wejść na taką wysokość bez choćby bez minimalnej aklimatyzacji, no chyba, że ktoś nazywa się Messner i potrafi zdobyć Elbrus w alpejskim stylu, bez przygotowania. Gdzieś też kiedyś czytałem, że zwykła osoba nagle wyniesiona na 5000m bez dodatkowego tlenu traci przytomność, więc chyba śmiało mogę stwierdzić, że choć czasowo zdobycie Elbrusa w jeden dzień (a nawet w 3,5h czego dowiódł właśnie Polak), jest możliwe, to chyba 99,9% osób nie jest w stanie tego zrobić bez przygotowania.

Niektórzy mogą mówić, że zabrakło im kondycji ale wczytując się w definicję choroby wysokościowej - osłabienie, (jak również brak apetytu i problemy z zaśnięciem) to podstawowe objawy wpływu wysokości, które u zaaklimatyzowanej osoby na 4200m nie występują. Sumując nie brakło nam kondycji bo były wśród nas osoby ze świetną kondycją, ale erytrocytów we krwi. Noc poprzedzająca atak dla wielu była też niemal bezsenna, być może gdybyśmy się wyspali, zanocowali trochę wyżej, to może poszłoby nam znacznie lepiej.

Tego jednego czego nam (mi) zabrakło w planie to dnia więcej podczas wchodzenia, jednego więcej obozu pośredniego lub być może jednego naprawdę dobrego wyjścia aklimatyzacyjnego. Plan był trochę za szybki i jako kierownik wyprawy biorę na siebie całą odpowiedzialność za porażkę wyprawy przyznając jednocześnie, że była to bardzo cenna lekcja "jak chodzić po górach".

Jedno mogę obiecać, temu wysokiemu kawałkowi magmowej skały nie odpuszczę i jeszcze tam wrócę.

Cała opowieść i sprawozdanie z naszych trudów w relacji z wyprawy, która już powstaje.

 

Wsparcie strony

Podoba Ci się strona? Doceniasz nasz wkład? Tutaj możesz postawić nam piwo i wesprzeć jej dalszy rozwój oraz utrzymanie. Akceptujemy wszystkie karty płatnicze :)

Amount: 

Twój koszyk

 x 
Twój koszyk jest pusty

bottom
top

©


bottom

Valid XHTML and CSS.