top
logo


Strona główna Wydarzenia 18.02 raz jeszcze …z dystansu
Wydarzenia 18.02 raz jeszcze …z dystansu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wiktor Rozmus   
środa, 20 kwietnia 2011 22:58

18 luty 2011r. samochód osobowy zajeżdża drogę busowi jadącemu z Mineralnych Wód do Przyelbrusia. Nieznani napastnicy z broni automatycznej ostrzeliwują pojazd, po czym znikają z miejsca zdarzenia. W wyniku tych zdarzeń dwójka turystów jadących na narty zostaje ranna a troje zostaje zabitych na miejscu. Tego samego wieczoru już na samym Elbrusie, na wysokości około 3470m n.p.m. w powietrze wylatuje jeden ze słupów kolejki gondolowej. Na ziemię spada 30 z 45 wagoników, szczęśliwie nikt nie doznaje obrażeń. Nocą tego samego dnia w miejscowości u stup Elbrusa – Tereskolu, przed jednym z hoteli saperzy rozbrajają bombę podłożoną w samochodzie o sile rażenia 70kg trotylu.

 

Dwa dni później 20 lutego władze wprowadzają rodzaj stanu wyjątkowego pod nazwą "Reżim operacji antyterrorystycznej" przez co zaostrzają rygory bezpieczeństwa w 14 miejscowościach. Milicja i służby specjalne biorą pod ochronę największe hotele i bazy wypoczynkowe. Rebelianci w odpowiedzi, jeszcze tego samego dnia na przedmieściach stolicy Karbado Bałkarii – Nalczyka zastrzeliwują szefa lokalnej administracji Ramzana Frijewa. W tym samym mieście tydzień wcześniej grupa rebeliantów używając granatów ręcznych oraz granatników ostrzelała hotel Federalnych Służb Bezpieczeństwa. Ostrzelano również posterunki policji oraz stację benzynową. Niedługo po tragicznych wydarzeniach pomiędzy wąwozami Baksańskim i Czerkieskim w starciach z rebelią ginie jeden żołnierz sił specjalnych MSW a pięciu zostaje rannych.

Już wtedy media informowały, że trasy wspinaczkowe i turystyczne na Elbrusie są zamknięte, ale trudno było znaleźć jakiekolwiek oficjalne potwierdzenie. Media amerykańskie podały, że nie ma oficjalnego zakazu wchodzenia na górę i dopiero 16 kwietnia 2011r. z soboty na niedzielę, tym razem już wszystkie media zgodnie poinformowały, że góra jest zamknięta. Obowiązuje zakaz wstępu dla „obcych”, a turyści jeszcze wtedy obecni w regionie mogą poruszać się jedynie na dół.
Świat obiegła sensacyjna wiadomość i oczy wszystkich a chyba szczególnie alpinistów planujących zdobycie Elbrusa, zwróciły się w stronę Kaukazu. Ale dlaczego? Nie był to pierwszy tego typu przypadek i to nie były pierwsze ofiary konfliktu na tle polityczno-religijnym. Być może dlatego stało się to tak głośne, że w starciach po raz pierwszy zginęli niewinni turyści. Ile jednak w tym prawdy? To że turyści zginęli można przyjąć za pewnik, ale jeśli ktoś sięgnie głębiej dowie się, że turyści nie byli tacy przypadkowi. Bogaci mieszkańcy Moskwy, jeden z nazwiskiem identycznym do ważnego członka FSB, a na dowód tej teorii kierowca busa wyszedł z tego zdarzenia bez szwanku. Media lubią sprawę rozdmuchiwać i nagłaśniać. Polskie gazety i portale podały mniej lub bardziej dokładny, podobny zapis wydarzeń, i w większości używając tej samej powtarzanej treści, zdanie w zdanie. Główne media rosyjskie też niczym nie zaskoczyły i sprawę potraktowały bardzo zdawkowo. Chyba najważniejsza, oficjalna strona Elbrusa (elbrus.org) w zakładce News, była przez cały czas niedostępna. Natomiast media amerykańskie potwierdziły, że turyści owszem zostali zabici ale kolejka wcale nie została wysadzona. Słup przewrócił się od naporu lodu który się na nim nazbierał a samochód z podłożoną bombą, został podstawiony długo wcześniej i odkryty przez przypadek. Kto ma teraz rację? Niestety przekazywanie wieści z terenów byłego ZSRR to trochę jak zabawa w głuchy telefon. Nie zawsze dociera do nas oryginalny przekaz a poszukiwanie źródła często bywa niemożliwe.

Być może gdyby piątką turystów byli Polacy, nic by się im nie stało ale prawdą jest, że rebelianci za wszelką cenę chcą przeszkodzić w jakiejkolwiek planach w regionie, dążąc jednocześnie do oderwania terytorium od Rosji i utworzenia islamskiego emiratu. Rosja jest jednak uparta, prezydent Dmitrij Miedwiediew po tych wydarzeniach zapowiedział, że nadal będzie kontynuować republikański program rozwoju turystyki Południowego Kaukazu a znając rosyjskie metody postępowania z terrorystami, będzie to twarda bitwa o której prawdziwym przebiegu Świat się najpewniej nigdy nie dowie. Jedno jest pewne, przez obecny zakaz cierpi nie tylko turystyka i budżet państwa ale również lokalna ludność. Niemal wszystkie hotele i atrakcje turystyczne zostały obecnie zamknięte przez kłopoty finansowe. Miejmy nadzieję, że taki stan rzeczy długo się nie utrzyma.

Wiktor Rozmus
elbrusexpedition.pl

 

Wsparcie strony

Podoba Ci się strona? Doceniasz nasz wkład? Tutaj możesz postawić nam piwo i wesprzeć jej dalszy rozwój oraz utrzymanie. Akceptujemy wszystkie karty płatnicze :)

Amount: 

Twój koszyk

 x 
Twój koszyk jest pusty

bottom
top

©


bottom

Valid XHTML and CSS.